Ten rok nie obfitował w jeżyny, ale te, które nazbierałam było bardzo słodkie. Najbardziej lubię świeże, prosto z koszyczka, albo z maślanką. Czyż nie wyglądają pięknie?
Mam wrażenie, że książki, które mają w tytule coś słodkiego, stają się takie naprawdę. Dlatego "Czekolada" Joanne Harris osładza mi moje życie na diecie. ; )

Miłej niedzieli!
jeżyny owocują jeszcze u mnie za domem. Czekoladę- czytałam -bardzo apetyczna książka i drugą część też polecam :)
OdpowiedzUsuńKlimat książek jest niesamowity, tych dwóch pierwszych nie czytałam ale Czekolada-film i książka, po prostu odpływam. Tak naprawdę to nie jest do końca moja ulubiona literatura-ale czasami lubię się oderwać od swoich historii wojennych. Czekolada mnie zachwyciła -prawdziwie zawinięta w złoty papierek pralinka:)
OdpowiedzUsuń