piątek, 22 kwietnia 2011

Odwiedził mnie zajączek...

Jakiś czas temu, razem z koleżanką zostałyśmy zaproszone, aby przeprowadzić warsztaty rękodzielnicze dla dzieci z ochronki znajdującej się przy kościele. Sylwia pokazywała, jak zrobić kolczyki, ja uczyłam robienia kartek. Świetnie się przy tym bawiłyśmy, dzieci też były ucieszone. 
W środę pani katechetka, opiekunka z tej ochronki przyniosła nam prezencik w ramach podziękowania od dzieci. Ten zajączek z drewna jest cudowny. Już zamieszkał u mnie na parapecie. Dziękujemy! :)



Za niedługo 50 rocznica ślubu cioci mojej mamy, z tej okazji powstały dwie kolejne kartki stworzone przy pomocy haftu matematycznego.



Dziś obchodzimy obrzędy Wielkiego Piątku, kiedy to wspominamy śmierć Jezusa. Dla mnie jest to najsmutniejszy dzień w całym roku. Ale już wkrótce będziemy szukać prezentów od zajączka w krzaczkach w ogrodzie, jak za dawnych, dziecięcych dni, a w Poniedziałek lanie wodą, w które wliczone jest wrzucenie do pełnej wanny. :) Z przygotowań wiele u nas. Jajka ledwo co zaczęłam robić. Szukam jakiś prostych pomysłów na dekoracje, więc jeszcze napewno coś pokażę.

Miłego dnia i dobrze przeżytych chwil Wielkiego Tygodnia!

2 komentarze:

  1. Wesołych świąt! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za oddanie na moją prace głosu w konkursie wielkanocnym :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie:)